W reklamie różnie to bywa. Każdy o tym wie. Jak zazwyczaj kończy się akcja marketingowa widać doskonale na załączony obrazku. W personal brandingu lepiej, żeby ludzie do których chcesz dotrzeć nie otrzymywali tego typu „niespodzianek”. Nie chcesz serwować im takiego rozczarowania.

 

Dlatego mówimy: budujesz swoją markę, a nie tworzysz coś, czego nie ma. Nie obiecujesz więcej niż możesz dać. Dajesz więcej niż obiecujesz. Wtedy zaskoczenie zawsze będzie pozytywne. Marka osobista to szczerość i naturalność.

Tom Fishburne znów doskonale pokazał temat.

Ave!